






Na początku mojej notki dodam że będzie nudna i długa (jak zawsze) dlatego tez możecie w komentarzach napisać: „ Fajna notka trochę długa, ale fajna”


6.12.2004

























DoBrAnOc


...25.04.2004 - to był dzień kiedy pewna osóbka oznajmiła mi swoje zamiary... a właściwie tym zamiarem miała być odpowiedz na pewne pytanie (tak lub nie :P - fakt) ale ja nie wiedziałam , nie byłam pewna, czy mam powiedzieć tak...
...26.04.2004 - heheh to była nieoczekiwana zamiana miejsc :P a wszystko się zaczęło jak podbiegła do mnie Madzia i zapytała się co myślę o Łukaszu, ale nie o tym moim tylko o tym jej.. :P .. a co się okazało ze Łukaszowi Madzi podobam się ja a Łukaszowi Oli podoba się Madzia i zaś się chcieli z nami umówić :P <- po tym wszystkim straciłyśmy z Jadzią rachubę, bo jaki ich teraz będziemy nazywać :P 















a co kupiłyśmy... Oczywiście łosie.... figurkę i ramkę, do tego... "hm.... :D" i dużo cukierków :P. miałyśmy nie siedzieć zbyt długo, ale zaczął padać deszcz *już chciałam napisać ze śnieg :P) i była burza a ja z Weroniką strasznie się bałyśmy :P:P .. poszłyśmy nie co późno bo o 23:30








a tam kupa ludzi, ale znaleźliśmy naszą klasę - siedziała tam gdzie zawsze po przemowie dyrektora i jego pożegnaniu rozeszliśmy się do klas, a tam rozdanie świadectw ! potem poszliśmy do p. Radka ;) z prezentem... i wiecie co jest 5% szans że może jednak zostanie w naszej szkole :) bo my p. Radka tak lubiemyyy :D potem z lasami (prawie wszystkimi) poszłyśmy do Hrabiny... ale nie było miejsca... a w niej byli sami znajomi :) ii płeć brzydsza naszej klasy :) .. no nic to poszłyśmy se na rynek, a tam też wszystko zajęte to se znalazłyśmy ustronne miejsce i siadłyśmy i gadałyśmy.. potem dołączył się do nas Adaś... :) (a wiecie ze KCHZA :P:P... tajny szyfr ale wiecie o co chodzi :))no a potem pojechaliśmy do domky.. to na tyle :)






28.02.2004 - ostatni dzień ferii a właściwie ostatnia sobota ferii... tego dnia przyjechał na Stroszek Michał L... - mój braciszek... ekipa składająca się z 4 osób (ja, Karol, Michał i Wojtek) wędrowała po Stroszku... rzucała się śnieżkami (bo to wtedy jeszcze zima była) ... aż w końcu postanowiliśmy... (bo było zimno) że kupimy oś do jedzenia i pójdziemy skonsumować to do mnie... Zrobiłam herbatki....i zaczęliśmy gadać :> (miałam wówczas trzech braci przy sobie... Tomka , Michała i Wojtusia) ... Wojtek poszedł nie co wcześniej... bo musiał isc...gdzieś... a my po jakimś czasie poszliśmy odprowadzić Michała na przystanek.... gdy Michał poszedł.. ja jakoś z Karolem nie byłyśmy najchętniejsze aby iść do domciu dlatego też.. poszłyśmy se na Cole.. obgadać jak zwykle pewne sprawy ;)
8.03.2004 - dzień kobiet... po nieobecności w szkole w końcu tam się pojawiłam... nasi chłopcy wręczali kwiatuszki.. czerwone różyczki... tzn.. purpurowe... heh i wiecie... tak jak myślałam.. tzn. domyśliłam się że różyczkę wręczy mi Sebuś.. no i wręczył :***... hmm.. ja jakiś jasnowidz jestem ..potem samorząd szkolny wręczył laską po kartce... z życzeniami.. . po skończonych lekcjach... w południe poszłyśmy z Karolem się przejść... i wylądowałyśmy zaś na coli :P no ale mniejsza z tym.. wieczorem ... jak gadałam z Mateuszem na gg... czegoś ciekawego się dowiedziałam... ;-) :-/ no ale mniejsza z tym... no a potem mateusz przyszedł.. i mnie bardzo mile zaskoczył... na dzień kobiet dostałam od niego... figurkę... takie dwa łosie... takie kochane.. dzięki Mateuszku :* i dostałam jeszcze taki śliczny wierszyk :*
11.03.2004 - zalazła mi się klawiatura... i nie miałam jej przez jakiś czas.. a mianowicie przez jakieś 2,3 tygodnie :(
12.03.2004 - tego dnia rano podleciała do mnie Magdzioszka... z hasełkiem że podobam się niejakiemu Łukaszowi z jakiejś 1 technikum ... heh jaka jazda.. a ona wie dlatego.. bo "jej Łukasz" tzn.. jej kumpel (my se to tak po imieniu nazywamy) napisał jej że ponoć ten drugi Łukasz "ogłupiał na moim punkcie" jakie to jest nie możliwe.. raz mnie zobaczył - pierwszy raz mnie zobaczył.. i ponoć ogłupiał na moim punkcie.. przecież to nienormalne !!
19.03.2004 - dziś mi pewna osóbka imieniem Tomek.... powiedziała CZESC :) jak miło.. :) => pierwszy raz.. zważywszy na to, że bardzo chciałam go poznać... na razie gadaliśmy czasami na gg.. a teraz... już se mijając mówimy cześć :) ehhhh (to wszystko dzięki Sylwii P - z mojej klasy - dzięki .. ona dała mi jego nr... ehhh)
23.03.2004 - dziś na najdłuższej przerwie.. podszedł do mnie Tomek pogadać...wow... szokneła mnie to nieco... heh .. wiecie... bo osobiście Tomek z wyglądu mi się podoba.. . ;P i nie powiem bo nie tylko mi... co nie Magdzioszka ? no ale mniejsza z tym,.... bo gadając z nim nie co się denerwowałam, a te (tzn. Karol, Lesiu i Stasiu :P) stały obok i się kurde ze mnie śmiały (nie ładnie;/) :P heh a najlepsze było to jak pewna osóbka z 1ct przechodzila obok nas to tak się spojrzała na Tomka jakby go chciał od razu zabić ... Karol, Lesiu i Stasiu wiedzą o kogo chodzi :P .. wracając ze szkoły spotkałam se Mateuszka... i poszli my se na targ :P - dzieki za dotrzymanie towarzystwa przy zakupie zeszytów :P
31.03.2004 - oj pamiętam... jak przyszedł i zaczął gadać od rzeczy... jakieś głupoty, jakieś wywody.... był naszym trzecim nauczycielem z Angola w roku 2003 ... trzecim ale naprawdę świetnym nauczycielem... zabawnym... potrafił nauczyć, jeżeli komuś się chciało uczyć... (nie mi :P) i tu nagle pewnego dnia zawiadamia nas że 31.03 będzie ostatni raz w naszej szkole... wszystkim (bynajmniej grupie początkowej... z którą ponoć mu się dobrze pracowało, a nam z nim) zrobiło się nie zimno smutno ;( pożegnaliśmy my go bukietem czerwonych róż... i zestawem (pióro + długopis)
1.04.2004 - dziś podszedł do mnie Łukasz.. ten co ponoć ogłupiał na moim punkcie (buhehe) ... no ale nic nie mówię.... ;) (Madzia ty wiesz :P) .. mieliśmy angol z nową nauczycielka... yyyyyy ;( aż się boje ;(
2.04.2004 - chciałam jeszcze raz serdecznie złożyć życzenia mojemu braciszkowi.... Sto lat Michałku :*
5.04.2004 -ludzie święto.. Radek dziś przemówił... poza cześć spytał się co słychać.... ja normalnie bym ze zdziwienia ze schodów nie spadła... a Karolinie z wrażenia przerwała się bransoletka (lol2) .. poza tym dziś podszedł do mnie Tomek pogadać .. :D ... czuje że ktoś jest o mnie zazdrosny... no ale nie ważne... heh same niespodzianki ;)
8.04.2004 - dziś był nawet fajny dzień... byłam z Czuczem i Karolem na Tridum.. potem czekaliśmy na Mateusza i poszliśmy się we czwórkę przejść... natomiast już późnym wieczorem.. sprawy nie potoczyły się najlepiej... no i troszkę smutno mi było... (troszkę!! ;() po rozmowie z pewną osoba ;( no ale nie ważne... po prostu usłyszałam... czego chyba usłyszeć nie chciałam
10.04.2004 - poranne sprzątanie.. długie sprzątanie.. tak to jest jak się przed świętami na to czasu nie miało... potem z koszyczkiem... a potem na msze z Czuczusiem i Karolem... no i jeszcze do nas dołączył Saker... heh ja z Karolem dostałyśmy od Czucza... takie śliczne króliczki.. (pluszowe) jakie słodziutki .. dzięki czuczuć :*.. a ja... dałam im po karteczce... z życzonkami... no i jeszcze Mateuszkowi i Kamilkowi :) w Sobotę.. wieczorem... zostałam bardzo bardzo mile zaskoczona przez pewną osobę... po prostu nie spodziewałam się że ta osoba kiedykolwiek powie takie coś... heh... jak ostatnio gadaliśmy na ten temat doszliśmy do tego że oboje byliśmy w szoku ;P heh.. po tym co tamta osoba mi powiedziała... poleciała mi ze szczęścia... z radości łezka... :*
12.04.2004 - lany poniedziałek... normalnie czuje się nie dowartościowana :P hehe nie no żartuje.. w drodze z kościoła dostałam z wiadra... zimną woda... chlapnięta w plecy... a miałam cały mokry tyłek... a wiecie przez kogo przez Mateusza... ponoć to było oblanie w wielkim stylu... bo jeszcze dzień wcześniej sprzeczaliśmy się ze mnie nie obleje.. a ja mu powiedziałam żeby se pomarzył... on na to że to było jego marzenie... i od tego czasu uważam na to co mówię.. tzn.. "uważam żeby nie powiedzieć słowa możesz se pomarzyć!" potem pojechałam do babci.. a wieczorem przyszedł Mateusz... chciałam mu się odwdzięczyć... ale mi się nie udało.. i zamiast jego oblać... to ja byłam zaś cała mokra... no a potem się wygłupialiśmy... heh ... i gadaliśmy se o głupotach :P:P:P ale i tak ja mu się jakoś odwdzięczę.. bo ja jestem mściwa ;D
14.04.2004... jeszcze raz wszystkiego naj naj naj lepszego Adasiu :*

Miłość


















